powitanie

Temat: Planowane wyprawy
Jeśli chodzi o 1-3 maja:

EDIT

Wyruszam z Krakowa o 6:20 z Krakowa busem. (Pozostali z innych miejsc innymi środkami komunikacji )
8:30 w Zawoi Podryzowane koło sklepu typu GeeS
koło sklepiku jest nieduży parking. Mam nadzieję, ze zakupy napojów i słodyczy na drogę pozwolą zostawić tam samochody zmotoryzowanym.
...Babia Góra...
Korzystając z uprzejmości zmotoryzowanych udajemy się za opłatą paliwową do Korbielowa na miejsce noclegu - Chata Baców (PTTK) mamy tam zarezerwowane 5 miejsc. Jest też możliwość rozbicia namiotu koło budynku.
Piwo, piwo, nocleg

Drugi dzień:
Pobudka o rozsądnej porze i wyjście na Pilsko. O której, co i jak ustalimy pewnie dzień wcześniej.
...Pilsko...
Zejście do Korbielowa i w jakiś sposób udajemy się do Wisły... Pewnie przez Żywiec i BB. Połączenia z Żywca do Wisły dawno temu znikły z powodu niedogadania się gmin. (będzie mała prowizora)
Dojeżdżamy do Wisły, udajemy się do Malinki i albo się pójdzie spać, albo grill w altance.

Trzeci dzień:
Pobudka o... O której musisz wstać, żeby wyjść o 2:15 Wschód słońca jest około 4:50
Powitanie słońca na Baraniej (jeśli pogoda pozwoli)
Po rozmowie z Zieloną jest też opcja biwakowania na szczycie przez noc.
Po wschodzie schodzimy i rozchodzimy się w swoje strony. Niektórzy muszą na poniedziałek wrócić nad morze...

NIE ZAPOMNIJCIE O ŚWIETLE
Źródło: npm.com.pl/forum/viewtopic.php?t=92



Temat: Witam Wszystkich
Witam Wszystkich

Wprawdzie zarejestrowałem się już kilka dni temu, ale dopiero teraz znalazłem ten grzecznościowy temat. Nadrabiam wiec zaległości formalne i pozdrawiam wszystkich już obecnych forumowiczów oraz redakcję mojego ulubionego miesięcznika
Jestem z Krakufka, a chodzeniem po górach zaraziłem się... w Irlandii od kolegi z Wawy. Pokręcone całkiem
Po zdobyciu kilku pagórków w na Zielonej Wyspie ewakuowałem się z powrotem do PL i tutaj rozpocząłem eksplorację Beskidów oraz Tatr. Teraz nadchodzi mój pierwszy sezon zimowy w górach. Mam nadzieję nie wykonać żadnych głupot, które mogły by się przyczynić do skrócenia mojej egzystencji...

Największa wysokość: 2096 m n.p.m. Ciemniak
Najszybsze przejście: Wisła Malinka - Barania Góra 1:40
Najgorsze wspomnienia: Przejście przy załamaniu pogody przez Kozią Przełęcz z Gąsienicowej do Piątki.
Źródło: npm.com.pl/forum/viewtopic.php?t=72


Temat: Rozstania i powroty

to dziadek do nich mówi że ta góra nazywa się barania bo tylko barany tam chodzą....

Ano, niestety... wiedza większości górali o górach kończy się na tym, iż umieją pokazać palcem która jest która. Ale włazić tam? Po kiego...?
Podobnie jak krążą legendy coby przed wyjściem na szlak podpytać się tubylców jaka będzie pogoda, czy warto w ogóle wychodzić z domu. Ale, qrcze, mnie tego zagadywania o pogodę bardzo szybko oduczyli. NIGDY SIĘ NIE SPRAWDZIŁO!!! A potem sobie plułam w brodę, że przecież było widać, że się robi ładnie, albo, że będzie padać i trzeba było raczej iść za głosem własnej intuicji...
Źródło: forum.diabetica.kylos.pl/viewtopic.php?t=1693


Temat: Otwarcie wieży widokowej na Wapniarce
Nie tak łatwo odpowiedzieć na pytanie czy budować wieże widokowe na szczytach czy też nie ? Mam takie swoje hasło : "Nie na każdej górze wieża nie na każdej górze krzyż".
Nie znaczy to jednak, że jestem zdecydowanym przeciwnikiem takich "obiektów" na szczytach. Często wchodząc mozolnie na jakiś szczyt mamy nadzieję, że wysiłek będzie nagrodzony m. innymi pięknym widokiem. Są jednak wybitne wzniesienia, całkowicie zalesione pozbawione panoram a jednak licznie odwiedzane przez turystów. Dlatego często powstaje inicjatywa, by na takim miejscu postawić wieżę lub platformę widokową. Przykład pierwszy z brzegu to Barania Góra a kolejny to Baranie(Beskid Niski) lub Radziejowa(Beskid Sądecki). Muszę przyznać, że obecnie wybierając się na te szczyty, zawsze mam nadzieję, że gdy tylko będzie dobra pogoda to nacieszę oczy pięknym widokiem.
Ale nie mozna budować wież na każdym wzniesieniu a już napewno nie w rezerwatach a ponoć tak ma się stać na pięknej Cergowej(beskid Niski). Tam już na terenie Rezerwatu Tysiąclecia" wybudowano drogę, wiatę i jeszcze jakieś obiekty. To jest niedopuszczalne (wg. mnie).
Źródło: carpatia.mielec.pl/forum/viewtopic.php?t=310


Temat: Góry - pytanie o trasę
4 propozycje z Beskidów (takie orientacyjne, bo tam jest dużo szlaków i można trasy modyfikować zależnie od sił(formy) i pogody)
polsko-słowackie bez czeskie: Zwardoń-Wlk. Racza- Prze. Przegibek-Rycerzowa-Rycerka
polsko-czesko-słowackie: Ustroń-Czantoria-Soszów-Stożek-Kubalonka-Barania Góra-Węgierska Górka
polsko-czesko-słowackie: Ustroń-Czantoria-Soszów-Stożek-Kubalonka-Barania Góra-Skrzyczne-Szczyrk-Klimczok-SZyndzielnia-Bielsko Biała
Ustroń-Równica-Orłowa- 3 Kopce Wiślańskie-Salmopol-Kotarz-prze.Karkoszczonka-Klimczok-Błatnia-Skoczów
Źródło: yebood.com/ii/viewtopic.php?t=5748


Temat: "Ostrzejsze" plany przedwakacyjne
nice Brawo panie m. Dobra, to rozwinę się... Start: 10 VI Lublin PKP 5,35 do Bielska Białej (tam 12,09). Cena około 42zł z rowerem
Traska:
dzień 1. BB-Dębowiec-Szyndzielnia-Klimczok (schr)-Szczyrk-Skrzyczne-Małe Skrzyczne-Przeł. Salmopolska-Wisła-Ustroń PKP (pocz. GSB)-Równica Schr. Ok 50 km ok 2100m podjazdu w pionie
dzień 2. Równica-Czantoria-Soszów (schr)-Wlk Stożek-Przeł. Kubalonka-Przysłop (schr)-Barania Góra-Węgierska Górka-Hala Rysianka-Hala Miziowa (ew. nocleg)-Pilsko-Przeł Glinne-Markowe Szczawiny (schr). Ok 70km 2775m podjazdu lub 95 km i 3755m (z tego 3km na nogach w BGPN)
dzien 3. Markowe Szczawiny-Babia Góra-Przeł.Krowiarki-Polica-Luboń-Rabka-Maciejowa- Turbacz- Stodzionki (ew nocleg)-Lubań-Krościenko n/D-Bereśnik Ok. 95 km 3860m (z tego ok 7 km na nogach w BGPN)
dzień 4. Krościenko n/D-Dzwonkówka-Prehyba-Radziejowa-Wlk Rogacz-Niemcowa-Rytro-Cyrla (schr)-Hala Pisana- Hala Łabowska (schr)- Runek-Jaworzyna-Krynica-Mochnaczka-Izby-Hańczowa-Kozie Żebro-Regetów-Rotunda- Wołowiec-Bartne (schr) Ok. 99 km 3940m
dzień 5. Bartne-Wątkowa-Kamień-Kąty-Grzywacka-Polana-Nowa Wieś-Cergowa (ew. zjazd do ZR)- Lubatowa-Iwonicz Zdr-Wisłoczek-Puławy-Skibce-Tokarnia-Wahalowski-Komańcza (schr) ok. 101 km 3430m
dzień 6. Komańcza-Duszatyn-Chryszczata-Przeł Żebrak-Cisna-Okrąglik-Jasło-Smerek (tu koniec GSB ze wzgędu na BdPN)- podjazd obwodnicą do Wołosatego -Ustrzyki Grn Ok. 65 km 2200m.
Ewentualny dzień 7 i 8 to przejazd niebieskim z Ustrzyk do Dynowa i Przemyśla...
Ze względu na pogode, warunki, zwalone drzewa, kondycje, psychikę, i inne nie wiadomo co możliwe dystanse krótsze (lub dłuższe). W Niskim w 4,5h dało rade na spokojnie zrobić 55 km
Zapraszam Zwiedzania ile się da na takim wyjeździe, lecz bez przesady. Wybieram się na końcówkę kursu, wtedy się bedziemy opierdzielać... i zwiedzać Spanie i żarcie schroniskowe. Wymagam: rower, chęci i kask na czaszkę...
Źródło: 83.17.42.202/viewtopic.php?t=309


Temat: Bieszczady 2007 - relacja jedna z wielu ;-)
Wracaliśmy już inną drogą sądząc że będzie łatwiejsza. Cały czas padał deszcz, doszliśmy do pierwszego brodu. W lecie nie byłoby problemu można go przejść na bosaka, ale teraz zimno, październik, pada deszcz. Pierwszy ściągnął buty mój mąż my jeszcze nie przekonani, ale czego się nie robi aby szybciej być w ciepłym samochodzie. Chcąc nie chcąc tez poszliśmy w jego ślady. Pierwsze spotkanie z wodą brrrrrr, ale czy jesteśmy chorzy, mamy katar ,nieee. Chociaż niektórzy mogliby powiedzieć że z głowami coś nie tak. Deszcz lał strasznie. w strugach deszczu dojechaliśmy do Ustrzyk Górnych.
Dzień II-pogoda nadal niepewna Połonina Caryńska odpada, nie chcąc tracić czasu ruszamy na Rozsypaniec. Trasa po asfalcie więc nie będzie ślisko. Droga z Wołosatego nadal dziurawa jak ser. Chwilami są przebłyski słońca, widoki wspaniałe wszystko kolorowe. Dochodzimy na Rozsypaniec nic nie widać , mgła , mgła. Ale warto było w drodze powrotnej słońce. Następny dzień to już niestety wyjazd , chcieliśmy zajechać do Łopiennika zobaczyć cerkiew akurat wtedy był odpust ale pogoda nie pozwoliła na to. W drodze powrotnej podziwialiśmy jedynie widoki z samochodu, powalały z nóg. Już planujemy wyjazd w Biesy w przyszłym roku na dłuższy okres czasu, nie na dwa dni tylko tak jak 4 lata temu na dwa tygodnie. W te góry się wraca.Na naszej kwaterze nocowało małżeństwo, które jeździ w góry od 35 lat sami byli już po 60-tce, i cały czas ich ciągnie w góry. My też kochamy góry nie wyobrażamy sobie wakacji bez gór, szczególnie lubimy Beskidy.W tym roku byliśmy w Skawicy blisko Zawoii, weszliśmy na Babią Górę, ubiegły rok to po raz kolejny Wisła, Barania Góra, Czantoria, Stożek itp. wcześniej Gorce i tak można by bez końc[IMG]file:///D:/Documents%20and%20Settings/Taranowski%20Bartek/Pulpit/DSC00149.JPG[/IMG]a. [IMG]file:///D:/Documents%20and%20Settings/Taranowski%20Bartek/Pulpit/DSC00149.JPG[/IMG]Może kiedyś spotkamy sie na szlaku[IMG]file:///D:/Documents%20and%20Settings/Taranowski%20Bartek/Pulpit/DSC00149.JPG[/IMG]
:grin:
Źródło: forum.bieszczady.info.pl/showthread.php?t=3862