powitanie

Temat: KURZAJKA
On 7/7/2005 11:17 AM, novyy wrote:


| Kurzajki to sprawa wirusowa, dokładnie HPV (Human Papilloma Virus)

Ok, jesli to wirus - jak sie mozna tym zarazić (droga kropelkowa, rana na
ciele...)???


Za http://www.resmedica.pl/zdart12981.html:

"Wirus papilloma - typ ludzki

Wirus papilloma typu ludzkiego (HPV) jest małym wirusem zbudowanym z
dwóch nici DNA, który zakaża komórki nabłonka i wywołuje w nim zmiany o
charakterze rozrostowym (proliferacji). Powoduje powstawanie brodawek na
skórze i tak zwanych kłykcin na błonach śluzowych.

Do zakażenia dochodzi przez uszkodzoną skórę lub błony śluzowe.

HPV może wywołać złuszczanie i dysplazję błony śluzowej lub szyjki
macicy. W przypadku stwierdzenia cytologicznych oznak zakażenia HPV
ryzyko wystąpienia raka szyjki macicy jest 16 razy większe. Opierając
się na tych danych, Amerykańskie Towarzystwo Ginekologów i Położników
wydało zalecenie wykonywania badań cytologicznych już od 18. roku życia
i powtarzania ich systematycznie, w zależności od wyniku, nawet w
odstępach 6-miesięcznych. Istnieją testy immunologiczne, które w próbce
krwi wykrywają zakażenie HPV."

Pozdrawiam
Tomek


Źródło: topranking.pl/1849/58,kurzajka.php


Temat: Guzowata zmiana w obrebie ramienia - pomocy


On Mon, 1 Oct 2007, ser wrote:
Przecież trzeba zrobic badanie krwi na marker (tego typu który wykrywa
wszystkie nowotwory).


nie ma markerów oznaczanych z krwi, które wykrywają wszystkie
nowotwory czyli nadal podstawowym badaniem jest badanie
histopatologiczne z materiału pobranego z guza, węzła
itp. W ramach badania tego oczywiście może być wykonana
immunohistochemia czyli oznaczenie markerów ale nie z krwi
a z tkanki pobranej w celach diagnostycznych. Innymi
słowy niski CEA nie wykluczy raka gruczołowego płuca

P.


Źródło: topranking.pl/1851/guzowata,zmiana,w,obrebie,ramienia,pomocy.php


Temat: gdzie mozna zrobic badania...
Nie ma badań krwi wykrywających prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Mozna
natomiast zrobić badania genetyczne, jeżeli w najbliższej rodzinie występowały
przypadki zachorowania na pewne typy nowotworów np jelita gubego czy piersi.
Chociaz nawet i te nowotwory nie zawsze wynikają ze zmutowanych genów.
danka
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,216,8111639,8111639,gdzie_mozna_zrobic_badania_.html


Temat: 16tc(*) 13tc(*)
16tc(*) 13tc(*)
wiatm forumowiczki, chcialam was zapytac czy ktoras z was stracila
ciaze w pozniejszym terminie, wlasnie kiedy maluszek byl juz w pelni
uksztaltowany i tylko mial rosnac i przybierac na wadze. Sprawa
dotyczy mojej siostry, chcialabym jej jakos pomoc znalezc odpowiedz
na pytanie, na ktore nie znajduja odpowiedzi lekarze-stracila dwie
ciaze we wrzesniu i teraz w kwietniu. to byly 16 i 13 tc...
Jak to mozliwe ze zdrowa dziewczyna (no bo chyba zdrowa, skoro na
tip-top przebadana przed zajsciem w ciaze-wszystko ok, faszerowana
folikiem juz pol roku wczesniej, nigdy nie majaca zadnych problemow
z cyklem, nie palaca, nie pijaca)-po prostu marzaca o dziecku i od
momentu pozytywnego wyniku dbajaca o siebie podwojnie (L4 i
odpoczynek przedewszystkim) -traci swoje marzenia z dnia na dzien
(dokladnie tak - 2 tyg temu-w piatek bylo usg i wszystko
rewelacyjnie13 tydzien, testy z krwi,beta, morfologia tez ok... a tu
w niedziele plamienie, serduszko przestalo bic, zabieg) wczesniejsza
ciaza zakonczyla sie analogicznie tylko ze w 16 tyg
-badania histopatologiczne nie wykrywaja niczego do czego mozna sie
przyczepic, wszelkie badania zasugerowane przez lekarza w normie...
tylko bezradne rozkladanie rak
czy ktoras tak miala?
czego sie przyczepic?
gdzie szukac odpowiedzi?


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11916,94700095,94700095,16tc_13tc_.html


Temat: NIKT tu juz nie pija kawy?
Hej kowali, ja się dziś do Was z herbatką przysiądę, można?
Nie wiem czy mnie jeszcze pamiętacie - nie byłam bardzo aktywna na forum, a tyle
osób tutaj jest...
W każdym razie zdecydowanie jestem przed staraniami - a w zasadzie starania
zawiesiłam. Udało mi się znaleźć namiary na dobrego lekarza, zapisała mi mnóstwo
badań, w tym wykrywające raka (oprócz tych, które miałam, a wydawało mi się, że
miałam już wszystkie), wydałam 600 złotych na same badania krwi... Do tego mam
jakieś zapalenie/zmiany więc poczekam ze staraniami spokojnie do stycznia...
W zasadzie staram się jakoś przetrwać, bardzo się staram, no ale wiecie, jesień,
deszczowo, to czasem jest bardzo smutno.
Pozdrawiam was wszystkie
s.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,39386,71689042,71689042,NIKT_tu_juz_nie_pija_kawy_.html


Temat: Doki, mozesz mi cos powiedziec?
> Doki, ja nie twierdze, ze markery to jedyna droga wykrycia nowotworu, tylko, ze
> istnieje tez metoda "z krwi", nawet jesli ma wartosc jedynie jako badanie
> uzupelniajace....

Ale w tym jest wlasnie caly sek! To nie jest "metoda z krwi". Co i raz pyta ktos
"jakie markery mam oznaczyc, zeby wykryc raka?" Odpowiedz: zadne. Markery nie
wykrywaja raka. To badanie nie nadaje sie do wykrywania.

> A swoja droga moze niedlugo powszechne stana sie badania sklonnosci
> genetycznych, wiem, ze juz teraz w obciazonych rodzinach sie je wykonuje.

Ale jaka odpowiedz daje takie badanie? Ze masz podwyzszone lub nie ryzyko raka i
jak bardzo podwyzszone. Nie mowi nic o zadnym konkretnym guzie. Nie widzisz roznicy?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,13842560,13842560,Doki_mozesz_mi_cos_powiedziec_.html


Temat: Zle wyniki krwi- pocieszcie :(
Co do markerow to wykrywaja one juz nowotwor na dobre zagniezdzony organizmie
czyli pozniejsze stadium a wtedy zazwyczaj sa jakies odbicia na zdrowiu, bole
itd. U nas nie ma nic z tego

Co do usg to robilismy je w ramach akcji wczesnego wykrywania nowotworów u
dzieci, lekarz ktory robil usg mowil zeby powtarzac nie czesciej niz raz do
roku. Powiedzial tak choc wiedzial ze dzieci sa obciazone (moja mama i tesciowa
zmarly na raka, obje babcie...)
23 listopada bylo badanie a bodajrze 2.03 pierwsze badanie krwi wiec to 3
miesiace z kawalkiem dlatego nie dala skierowania...
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,577,95619377,95619377,Zle_wyniki_krwi_pocieszcie_.html


Temat: Dostałam wyniki
kawka74 napisała:

> raka trzustki nie wykrywa się w ten sposób - czegoś tu nie rozumiem


??? Onkolog jest w stanie stwierdzić na podstawie padania tomograficznego, że
ma do czynienia z guzem, czy też innymi zmianami, które są na tyle
charakterystyczne, iż może mówić o nowotworze. Potwierdzają do badania krwi.
Podczas operacji są pobierane komórki nie tyle po to, żeby określić czy to co
wycięto było nowotworem, ale po to, żeby stwierdzić, jaki CHARAKTER miał ten
nowotwór. Czy był złośliwy, a jeśli tak, to w jakim stopniu. I proszę, nie
mówcie, że nie, bo mój ojciec przeszedł przez to, a nie miał do czynienia z
konowałami, tylko ze specjalistami z Instytutu Onkolgii w Krakowie i rzecz była
konsultowana z lekarzmi z mojej rodziny. Nowotwór został stwierdzony właśnie
przez badanie tomograficzne i badania krwi, które wykrywają komórki
nowotworowe.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,567,38896956,38896956,Dostalam_wyniki.html


Temat: rak jajnika - dzieczyny nie lekceważcie badań!!!
To ja sobie pozwolę zabrać głos jako lekarz specjalista diagnostyki laboratoryjnej z doktoratem z markerów nowotworowych. CA 125 nie jest markerem wykrywającym raka jajnika!!! W zasadzie to żaden marker nie wykrywa ze 100-procentową pewnością nowotworu. One są dużo bardziej przydatne jako narzędzia do monitorowania po leczeniu - ale wtedy należy znać wyjściowy poziom markera, przed leczeniem. I sprawdza się np. po operacji w odstępie 3-6-12 miesięcy jak zachowyuje się jego stężenie. Jeśli spada i utrzymuje się na niskim poziomie - to wszystko ok. Jeśli mimo zastosowanego leczenia nie obmiża się, to prawdopodobnie nie było to leczenie doszczętne, jeśli narasta - może to świadczyć o wznowie nowotworu lub rozwoju przerzutów odległych, które prawdopodobnie były już w momencie rozpoznania, tylko tak małe, że nie do wykrycia dostępnymi metodami.
Druga sprawa - jak już decydujecie się na oznaczenie stężenia CA 125 (albo CA 15-3 w diagnostyce raka piersi) to należy pamiętać, że powinno się powtarzać te badania w tym samym laboratorium, na tym samym analizatorze i tą samą metodą. Wtedy to ma sens, bo może się zdarzyć, że inne będą wartości w tej samej próbce w laboratorium A, oznaczającym metodą A, a zupełnie inne w laboratorium B, oznaczającym metodą B - bo tylko szkoda waszych pieniędzy i nerwów.
Warto wiedzieć, że stężenia tego markera wzrastają w niektórych typach raka jajnika, nie w każdym rodzaju histologicznym - na przykład nie w guzach wywodzących się z komórek zarodkowych, co może się zdarzać właśnie u młodszych kobiet.
Koleja sprawa: stężenie CA 125 może wzrastać także w przebiegu cyklu miesiączkowego (najwyższe w czasie miesiączki), w innych, nienowotworowych chorobach - np. zapaleniu przydatków, a także w przebiegu innych nowotworów, np. raka żołądka. Ten antygen jest obecny na wszystkich błonach surowiczych w organizmie i wydzielany do krwi w większej ilości, kiedy coś się dzieje. Proponuję więc oznaczanie sobie tego markera przynajmniej w określonym i tym samym dniu cyklu, raczej nie w czasie miesiączki.


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,86228,87517107,87517107,rak_jajnika_dzieczyny_nie_lekcewazcie_badan_.html


Temat: rak prostaty
rak prostaty
Witam wszystkie forumowiczki. Nigdy jeszcze nie wypowiadalam sie na tym
forum ,ale musze sie czyms z Wami podzielic. Rzecz dotyczny raka prostaty.
Niedawno u mojego Taty wykryto powiekszona prostate. Badania na PSA (Prostate
Specific Antigen) wykazaly znacznie przekroczona norme, co zazwyczaj oznacza
raka prostaty. Tata zostal skierowany na biopsje, na ktora czeka sie w Polsce
pare tygodni. Ja w miedzyczasie czytalam wszystkie dostepne mi publikacje na
temat raka prostaty (polecam "Guide to surviving prostate cancer" Patricka
Walsha). Nauczylam sie jednego - rak prostaty wczenie wykryty jest prawie
zawsze uleczalny. Badania go wykrywajace sa stosunkowo proste - wizyta u
urologa i ewentualne badanie krwi na poziom PSA. Bez corocznych badan raka
prostaty sie nie wykryje, dopiero zaawansowany rak z przrzutami daje
niepokojace objawy. Rozpisuje sie tak o tym wszystkim dlatego, ze chce Was,
drogie forumowiczki, zachecic do porozmawiania na ten temat z Waszymi ojcami,
mezami, bracmi i z kazdym, kto zechce Was wysluchac. Kazdy mezczyzna po 50-
tce powinien ro roku maszerowac na badania do urologa. Rozumiem, ze badanie
odbytnicze nie jest niczym przyjemnym, ale na pewno jest znacznie
przyjemniejsze od zaawansowanego raka. Niech Wasi panowie oszczedza Wam
strachu towarzyszacego oczekiwaniom na wyniki biopsji, kiedy to wszystkie
inne wyniki wskazuja na zaawansowanego raka. Mieszkam w Stanach, gdzie
coroczne badania sa norma i rak jest bardzo wczesnie wykrywany (w zwiazku z
tym latwo uleczalny). W Polsce moj Tata poszedl do lekarza tylko dlatego, ze
mial juz wyczuwalne klopoty z prostata. Niech nikt inny nie czeka tak dlugo!
Zakonczenie mojej historii jest duzo lepsze, niz mozna sie bylo spodziewac.
Pierwsza biopsja Taty wyszla negatywna. Nie oznacza to wcale, ze nie ma raka,
ale przynajmniej nie jest to rak zaawansowany. Czekamy wiec teraz na kolejne
wyniki badan. W miedzyczasie postanowilam uswiadomic jak najwiecej osob o
koniecznosci corocznych badan prostaty. Bede bardzo szczesliwa, jezeli
chociaz jednej rodzinie oszczedze bolu i strachu.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,16726,29948487,29948487,rak_prostaty.html


Temat: PET-em w raka
Wiesz Roman, gdybyś tyle czasu poświęcał na refleksje nad tym o czym piszesz
(lub nad samym sobą) co na bzdurne klepanie w klawiaturę, to może od czasu do
czasu coś z sensem jednak byś napisał. Przerażają mnie Twoje
pseudointelektualne wywody, ale pal sześć jeśli dotyczą psich odchodów, kocich
smrodów czy kanclerza Kruszewskiego- w końcu to każdego święte prawo marnować
czas w sposób sobie ulubiony. Tutaj jednak krew mnie zalała, bo sprawa dotyczy
takich ludzi jak ja- chorych na nowotwór. Mam dwadzieścia pare lat i powiem ci
jedno- PIE..SZ (pardon), ale dowiesz się o tym dopiero wtedy, gdy sam na
nowotwór zachorujesz albo nie daj Boże spotka to kogoś z Twoich bliskich.
Ciekawe czy wtedy będziesz skory do podobnych wywodów i dywagacji, czy wtedy
również podzielisz się z nami swoimi odkrywczymi analizami?

O kompetencji płockich lekarzy (a w zasadzie o ich braku w tej materii) mógłbym
pisać wiele. Prawda jest taka. W Płocku coraz więcej i to coraz młodszych ludzi
na nowotwory choruje. Sam wiele czasu spędziłem w Centrum Onkologii w Warszawie
i z własnego doświadczenia wiem, jak wielka jest nieudolność lekarzy pierwszego
kontaktu (i nie tylko ich!!!) w tym temacie. Czasem chodzisz miesiącami do
lekarzy, którzy robią masę badań i choroby nie wykrywają. Dlaczego? Zlecają złe
badania, niewłaściwie je interpretują albo źle odczytują (np. usg,
prześwietlenia itp.)albo odsyłają od Annasza do Kajfasza nie chcąc się
przyznać, że sprawa ich przerasta. Mijają miesiące i nic się nie dzieje, a rak
się rozwija. Tak było w moim przypadku, gdzie endokrynolog raka próbował leczyć
popularnymi środkami rozrzedzającymi krew (czytaj nurofen, apap, aspiryna).
Zresztą lekarze nie zlecają drogich badać (np. usg, rentgen klatki!!!) "jeśli
nie trzeba". A kiedy nie trzeba- kiedy np. "jesteś młody i to na pewno nic
poważnego". Także gdyby nawet miano te osoby wylosować czy stosować nawet
najbardziej kontrowersyjną metodę selekcji to na pewno warto. Tu chodzi o życie
i zdrowie ludzkie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,66,34366909,34366909,PET_em_w_raka.html


Temat: A jednak obowiązkowa cytologia i mammografia?
> Prawda jest taka, że niestety nie tylko piszące na forum oświecone
> > feministki są w tej Polsce i większość kobiet zwyczajnie badań nie
> robi ze
> > wstydu, z tępoty.
> I mają do tego prawo! Ich życie, nie Twoje.

Jak Ci umrze ktoś bliski, bo nie zrobi podstawowych badań na czas, to inaczej
będziesz gadała. Jak będziesz zmieniać pampersy chorej i jęczącej z bólu, łysej,
spuchniętej od sterydów, okaleczonej najbliższej ukochanej osobie, nie
poznającej cię w cale z powodu środków przeciwbólowych i przerzutów do mózgu.
Jak będziesz oragnizować pogrzeb, wybierać kwiaty i starać się nie myśleć jak do
tego doszło? Ile masz lat? Wyobraź sobie, że spada to na Ciebie teraz, a jak
sobie wyobrazisz już, to sobie wyobraź że spada to na Ciebie kiedy masz lat naście.

Ale nie, oczywiście w Twoim otoczeniu się to nie zdarzy, bo takie rzeczy
przydarzają się tylko głupim tłumokom takim jak ja. Dzieci tracą matki,
przyglądają się ich powolnej śmierci i cierpią w ciszy i samotności, bo rak
piersi czy szyjki macicy jest krępujący i o tym się głośno nie mówi. A potem jak
słyszą, że cytologia powinna byc wolnym wyborem kobiety, mają ochotę walnąć taką
feministkę w pysk.

Dlaczego mamy przymusowe składki emerytalne? Dlaczego mamy przymusowe OC? Bo
ludzie myślą "jakoś to będzie", czy "mnie to nie dotyczy".

W Polsce zdecydowanie za dużo kobiet umiera na raka sutka i szyjki macicy,
społeczenstwo nie jest uświadomione, a akcje okazują się za mało skuteczne.
Trzeba działać szybko, bo choruje i umiera zbyt wiele kobiet. Zanim się zmieni
świadomość większości, łatwiej na jakiś czas zmienić przepisy i po prostu
wprowadzić obowiązek takich badań ratując wielu kobietom życie. Potem zawsze je
można znieść kiedy już badania cytologiczne wejdą każdej babce w krew i
przestaną się jeżyć na samą myśl o nich.


> Ta kobiecina najczęściej siedzi w domu, bo nie pracuje, więc i tak
> badań nie będzie mieć. Czyli sens tych badan byłby taki: pracująca
> Kasia ma badania, w efekcie których wykrywają raka u niebadającej
> się i niepracującej Asi. Bareja by nawet tego nie wymyślił.

Zdzwiwiłabyś sie jak wiele kobiet z wyższym wykształceniem, pracujących,
inteligentnych nie robi tych badań. A co dopiero te, które z różnych
powodów nie mają dostępu do wiedzy. Widać, że rak Ci bardzo odległy. Założę
się, że spory procent kobiet, które tak zaciekle w tym wątku broni "wolności" od
cytologii, wcale tego badania regularnie nie robi. No, proszę bardzo przyznajcie
się przed sobą kiedy miałyście USG piersi cytologię?

I nie wyjeżdżaj mi tu z Rumunią i Koreą bo to argumety od czapy i komentować ich
nie będę.

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,212,98236933,98236933,A_jednak_obowiazkowa_cytologia_i_mammografia_.html